Andrzej Kasperek


„BIEDNY BRUNO, CZEGO ONI OD NIEGO CHCĄ?!”



Tytuł jest cytatem z listu Zofii Nałkowskiej do Jerzego Ficowskiego z lat pięćdziesiątych. Autorce Granicy Bruno Schulz zawdzięczał swój literacki debiut. Dzięki jej zachwytowi proza prowincjonalnego nauczyciela rysunków i prac ręcznych z kresowego miasta ujrzała światło dzienne. List był reakcją na pojawiające się w epoce socrealizmu opinie, jak ta Tadeusza Borowskiego, że „więcej jest artyzmu w jednej odezwie KPP niż we wszystkich Sklepach cynamonowych”.

Według katalogów Biblioteki Narodowej jego utwory przełożono na przeszło czterdzieści języków, ukazało się grubo ponad sto edycji. Kręci się filmy o nim i według jego utworów, powstają sztuki teatralne, a nawet powieści. Śmiało można powiedzieć, że jest jednym z najczęściej tłumaczonych polskich twórców. Całkiem nieźle jak na kogoś, kto za życia był ciągle lekceważony. Schulz pewnie mógłby powiedzieć za poetą: „I moje będzie za grobem zwycięstwo!”.

Na pocztówce z początku XX wieku widzimy miasto składające się z parterowych i piętrowych domków, nad którym dumnie górują budynki kościołów, cerkwi i synagogi. Po odzyskaniu niepodległości liczył prawie 27 tysięcy mieszkańców – 25% Ukraińców, 31% Polaków i 44% Żydów. Skład narodowościowy zwyczajny na tych obszarach Kresów.

Bohumil Hrabal spytany w wywiadzie, gdzie chciałby mieszkać, odpowiedział: „najbardziej czuję się w domu tam, gdzie jeszcze nigdy nie byłem, a dokąd zaprowadził mnie Bruno Schulz w swych Sklepach cynamonowych. [Drohobycz] To dla mnie najpiękniejsze miasto na świecie, którego już nie ma, a więc chyba właśnie dlatego […] przeprowadziłem się tam i mieszkam tam do dziś, choć nigdy tam nie byłem, ale co z tego? Fikcja bywa doskonalsza i prawdziwsza niż rzeczywistość”.

Tak autorowi Mityzacji rzeczywistości udało się stworzyć bardzo żywotny mit galicyjskiego miasta ze snu i fantasmagorii. Tu żył, pracował, tworzył. Tu się urodził i tu zginął. Wyjeżdżał stąd tylko na krótko i ponoć za nic nie chciał opuścić swego polis, nawet gdy już umieszczono go w getcie.

We wspomnieniach drohobyczan zachował się obraz małego, skromnego człowieczka, który chyłkiem przemyka po ulicach. Najchętniej pewnie wdziałby czapkę niewidkę lub rozpłynął się w murze domów. „Był nieśmiały, miał w sobie coś z ptaka, ptaka szykującego się do odlotu” – tak go wspomina Erwin Schenkelbach, fotografik. Do zakładu fotograficznego jego ojca Schulz przychodził po negatywowe płyty szklane, na których wydrapywał rysunki do teki Xięga bałwochwalcza.

Pracę nauczycielską w swej starej szkole rozpoczyna w 1924 roku. Dopiero po pięciu latach dostanie stały etat, a pełnię praw nauczycielskich otrzyma w 1932. Jego pensja wynosi wówczas 300 złotych. Niby dużo, ale musiał za to utrzymywać swą rodzinę, a później także rodzinę zmarłego brata Izydora. Dlatego chwytał się każdej okazji do dorobienia – uczył w gimnazjum prywatnym, sprzedawał swoje grafiki. Za opowiadania nie dostał ani grosza. Nauczycielem był do 1941, aż do wkroczenia Niemców.

Nie ukończył studiów, przeszkodziły mu choroba i wybuch Wielkiej Wojny. Nie miał dyplomu, stąd zatrudniano go tylko na próbę. Oprócz przeszło trzydziestu godzin zajęć w tygodniu, zawiadywał gabinetem rysunkowym, projektował winiety zaproszeń na szkolne uroczystości, tablaux abiturientów gimnazjum. Do tego nigdy niekończące się sprawdzanie prac uczniów, wystrój auli na akademie, plakaty, nawet projekt sztandaru szkolnego.

Jego listy mówią same za siebie: „Jestem bardzo zdeprymowany: urlop, na który tak liczyłem, nie został mi przyznany. Zostaję w Drohobyczu, w szkole, gdzie nadal hałastra będzie wyprawiała harce na moich nerwach. Trzeba bowiem wiedzieć, że nerwy moje rozbiegły się siecią po całej pracowni robót ręcznych, rozprzestrzeniły się po podłodze, wytapetowały ściany i oplotły gęstą plecionką warsztaty i kowadło. […] wszystko, co dzieje się na warsztatach, strugnicach itd. dzieje się poniekąd na mojej skórze. Dzięki tak znakomicie rozbudowanej sieci sygnalizacyjnej jestem predestynowany na nauczyciela robót ręcznych”. „Tyle mechanicznej, bezdusznej pracy dla kogoś, kto mógłby inne rzeczy robić – to jest jednak wielka krzywda.”

Szkoła zabierała mu czas, który poświęciłby na swą twórczość. Czuł się niedoceniany, przemęczony, a może nawet zaszczuty. Wśród grona pedagogicznego było wielu antysemitów. Żaden z nich nie krył się ze swymi poglądami; nauczyciel łaciny stwierdził: „Żydki, cicho siedzieć, inne czasy idą!”. I rzeczywiście szły – ogłoszono getto ławkowe, pałki korporacyjne nie próżnowały. Bał się, że zdobyta wreszcie po tylu latach belferskiej poniewierki ranga okaże się efemerydą, a on sam padnie ofiarą antysemickich czystek w szkolnictwie, które wydawały się wielce prawdopodobne.

Uczenie rysunku nie było ciężarem nad siły, bo jakoś korespondowało z jego twórczością. W starszych klasach uczył na swych lekcjach także historii sztuki. Potrafił wtedy wpadać w rodzaj transu. Niesiony zachwytem dla starych mistrzów i wielkich dzieł starał się wprowadzić uczniów w świat pełen snów i godów, „na które swych wybrańców sprasza sztuka boska”.

W pracowni uczył obróbki szkła, metalu, drewna i papieru. Zachowała się szczęśliwie fotografia, na której wśród uczniów zajętych piłowaniem i heblowaniem stoi mały człowieczek. Starannie ubrany – garnitur, biała koszula – twarz pochylona, i nie wiemy, czy to charakterystyczny dla niego gest opuszczonej głowy, czy może przygląda się pracy uczniaków. Zawsze wzruszam się, patrząc na to zdjęcie – przypomina mi się stolarski warsztat mojego ojca, te same narzędzia: stoły zwane strugnicami z drewnianymi imadłami i imakami, heble duże i małe, piły ramowe z mechanizmem do naprężania, chyba nazywały się krawężnice. Zdaje mi się, że zaraz poczuję zapach strużyn wypadających spod narzędzi. Zdjęcie chyba nie jest pozowane, ale jego bohaterowie mają świadomość, że ktoś czyha z aparatem… Czy zadawał sobie wówczas po raz kolejny pytanie – co ja tu robię?

W książce Zatracenie się w Schulzu znalazłem wspomnienie ucznia: „Lekcje z nim to było czyste szaleństwo z naszej strony. Myślę, że on na nas, chłopcach, robił wrażenie człowieka nie z tego świata – faceta całkowicie roztrzepanego i ponad wszelka miarę zamyślonego, i ten jego stan nieobecności myśmy – jak to bywa w tym wieku – absolutnie wykorzystywali”. I choć uczniowie często przeszkadzali mu w prowadzeniu lekcji, to on nawet nie podnosił głosu. Raz tylko zdarzyła się rzecz straszna, zdenerwowany, plasnął jakiegoś ucznia dziennikiem po plecach. Cała szkoła o tym trąbiła – wspomina Alfred Schreyer. Jemu też przydały się lekcje u Schulza: „Podczas okupacji nazistowskiej pracowałem w jednym z pięciu obozów pracy przymusowej nieopodal Drohobycza. Tam był tartak […] pracowałem w stolarni jako pomocnik stolarza. Umiałem wszystko zrobić, czego ode mnie wymagano. Jaki paradoks – nauczył mnie tego Bruno Schulz”.

Incydent z dziennikiem był czymś odosobnionym. Nigdy nikomu nie postawił złej oceny. Był człowiekiem gołębiego serca – taka opinia powtarza się wielokrotnie. Z biegiem czasu nauczyciel wypracował sobie metodę postępowania z niesfornymi uczniami. Opowiadał im bajki. Wspominają je wszyscy. Słuchali ich bez szmeru nawet przerośnięci uczniowie z czwartej klasy. „Rósł wtedy, jak gdyby hipnotyzował całą klasę. Dziś, gdy myślę o tym, żałuję, że nikt tych cudownych Schulzowskich bajek nie spisywał. Bajki przepiękne i jedyne w swoim rodzaju mówił wtedy Schulz wykwintną polszczyzną, ze swadą, o jaką nikt tego melancholika nigdy nie podejrzewał, ilustrując swoje bajki kilkoma pociągnięciami kredy na tablicy. Bajki te lubiliśmy wszyscy i nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak czas przy nich leciał”. To fragment jednego z licznych wspomnień. I tak te godziny szkolne poświęcone opowiadaniu bajek stawały się namiastką własnej twórczości, jej ersatzem. Pozbawiony warunków do swobodnego tworzenia musiał ratować się substytutem. Improwizował, zmieniał wątki, czarował słuchaczy. Chyba chciał je spisać – w szkolnym szkicowniku zachował się projekt karty tytułowej zbioru bajek.

We wrześniu 1939 roku Drohobycz zajmują wojska sowieckie. Profesor Schulz wraca do pracy w szkole. Jest to teraz dziesięcioletnia szkoła średnia. Każą mu malować propagandowe obrazki. Wzywają go, bo w obrazie przedstawiającym żniwa na Ukrainie pokazał bose nogi chłopek. Boso to mogły żniwiarki chodzić za pańskiej Polski, teraz władza radziecka dała im buty. Nie dyskutuje, zmienia, dorysowuje. Najwięcej roboty ma z namalowaniem wielkiego portretu Stalina, który ma wisieć na ratuszu. Format jest olbrzymi – 3 na 5 metrów. Dali płótno, ale farby są byle jakie. Kiedy zaczyna padać deszcz Stalin spływa. Dzieła zniszczenia dokonują kawki paskudząc nań bez litości. Patrzy na to i ponoć jest zadowolony.

Zdjęcie z 1940 roku przedstawia maturzystów i kadrę profesorską. Uczniowie są uśmiechnięci, nauczyciele poważni, profesorki mają w rękach bukiety kwiatów. Z tyłu portrety nowych świętych: Stalina i Marksa. On stoi z lewej strony. Głowa oczywiście spuszczona. Przypomina mi się obraz Goi Rodzina Karola IV, na którym artysta umieszcza siebie w tle, stoi tam ledwo widoczny. Schulz też zdaje się mówić: mnie tu nie ma. Dokładnie tak, jak to opisał w Dzienniku Witold Gombrowicz: „Gnom, maleńki, olbrzymiogłowy, jakby zanadto zalękniony, aby odważyć się na istnienie, był wyrzucony z życia, przemykający się chyłkiem, na marginesie. Bruno nie przyznawał sobie prawa do egzystencji i szukał własnego unicestwienia – nie żeby marzył o samobójstwie, on tylko »dążył« do niebytu całym sobą [...]. Był zbędny”.

Po wkroczeniu Niemcy tworzą jesienią 1941 roku w Drohobyczu getto. Schulzowie zostają wyrzuceni ze swego domu i zakwaterowani w lichym mieszkaniu. Brakuje na życie. Bruno Schulz udaje się do Judenratu i zdobywa status „pożytecznego Żyda”, co daje mu szansę na przydział chleba i złudzenie bezpieczeństwa.

Jego rysunki spodobały się Feliksowi Landauowi, który był panem życia i śmierci mieszkańców getta. Wiedeński stolarz zrobił dzięki narodowemu socjalizmowi karierę. Jeden z tych hitlerowców, którzy pewnie do końca życia pozostaliby ogrodnikami, aptekarzami czy subiektami. Nazizm dał im szansę na zaistnienie, z której skwapliwie skorzystali. Landau był sadystą, który bardzo chętnie osobiście strzelał do Żydów – znana jest historia zabicia przez niego trzech kobiet, które zatrzymały się na chwilę, aby odpocząć przy pieleniu. Pozował na panisko, jeździł konno, zbierał zabytki, miał się za znawcę sztuki. Stał się „Diabłem Stróżem” malarza. Artysta dostał specjalny glejt zapewniający mu bezpieczeństwo i mógł zanosić do getta porcje jedzenia. Robił, co mu kazano. Był użyteczny, dawało mu to nadzieję, że przeżyje kolejny dzień. To była walka o przetrwanie. Na polecenie gestapowca miał ozdobić malowidłami ściany pokoju dziecięcego w jego willi.

Tablica upamiętniająca śmierć Brunona Schulza,fot. Emil Majuk Tablica upamiętniająca śmierć Brunona Schulza,fot. Emil Majuk

Freski, tak zwykło się określać malowidła z pokoiku dzieci Landaua. W rzeczywistości są to polichromie wykonane farbami w proszku wymieszanymi z klejem kazeinowym. Przy malowaniu artyście pomagał jego dawny uczeń, który tak to opisał: „Malowaliśmy sceny z bajek – Schulz szkicował całość kompozycji, ja malowałem później pewne detale. I tu Schulz pozostał jakoś wierny swojej zasadzie twórczej: na malowidłach ściennych w mieszkaniu gestapowca, w fantastycznej scenerii baśniowej – postacie królów, rycerzy, giermków miały całkiem »niearyjskie« rysy twarzy osób, wśród których Schulz obracał się w tym czasie. Podobieństwo uchwycone przez Schulza z pamięci, ich wychudzonych i znękanych twarzy było nadzwyczajne. I oto ci nieszczęśliwi ludzie – przeniesieni wyobraźnią Schulza ze świata tragicznej rzeczywistości – znaleźli się na tych malowidłach w blasku bogactwa i przepychu; jako królowie na tronie w sobolowych futrach, ze złotymi koronami na głowach, na pięknych białych koniach jako rycerze w zbroi, z mieczami w dłoniach, otoczeni giermkami, siedzieli jako możni panowie w złoconych karetach”.

Te malowidła stały się częścią jego strategii przetrwania, ponoć malarz spowalniał tempo robót, bojąc się, że gdy pracy zabraknie, stanie się nieużyteczny. Zbędność byłaby wyrokiem śmierci. Nie mógł być pewny, czy jego mecenas nadal będzie zainteresowany jego istnieniem. List żelazny wystawiony przez Hauptscharführera miał ważność ograniczoną. Głód wygnał go na ulicę. Opuścił ukrycie w najgorszym z możliwych momentów – 19 listopada 1942 roku to tak zwany czarny czwartek. Gestapo mordowało Żydów w odwecie za postrzelenie Niemca. Schulz został zastrzelony przez esesmana Günthera. Miała to być zemsta za to, że Landau wcześniej zabił dentystę Löwa, jego niewolnika. Ponoć powiedział później do swego kolegi i rywala: „Du tötetest meinen Juden – ich tötete deinen”. Zwłoki artysty leżały do rana na ulicy – „ideał sięgnął bruku”.

A przecież nie musiało się tak stać. Nałkowska przygotowała jego ewakuację. Do Drohobycza miał pojechać żołnierz AK w przebraniu oficera gestapo i ciupasem odstawić go do Warszawy, załatwiła mu już schronienie w lasach koło Spały. Strasznie się czyta Traktat o manekinach, mając w oczach obraz zagłady jego autora: „Zabójstwo nie jest grzechem. Jest ono nieraz koniecznym gwałtem wobec opornych i skostniałych form bytu, które przestały być zajmujące. W interesie ciekawego i ważnego eksperymentu może ono nawet stanowić zasługę. Tu jest punkt wyjścia dla nowej apologii sadyzmu”.

Współczesny Drohobycz, fot. Emil Majuk Współczesny Drohobycz, fot. Emil Majuk

Jerzy Ficowski niestrudzenie szukał wiadomości, zaginionych rękopisów, listów, notatek. Śmiało można powiedzieć, iż to jemu głównie zawdzięczamy, że gwiazda Schulza świeci tak jasno. Wędrował, szukając legendarnego Mesjasza, walizek oddanych kiedyś na przechowanie, rzekomo pełnych rękopisów i rysunków. W Drohobyczu wskazywano mu dom, w którym mieszkał Landau. Dawna willa stała się „komunałką”, i jak tu było chodzić po mieszkaniach obecnych lokatorów i skrobać po murach. Pytani zbywali go, mówiąc, że ściany kilka razy już zamalowywano, bo lokatorzy się zmieniali. Dopiero niemieckiemu filmowcowi Benjaminowi Geisslerowi udało się trafić na ich ślad 9 lutego 2001. W filmie Finding Pictures pokazano wzruszającą scenę. W spiżarce, w dawnej willi gestapowca będącej pokoikiem dziecięcym, konserwatorka malowideł wciska się pomiędzy półki, odsuwa jakieś słoiki i mokrym gałgankiem pociera ścianę. Słyszymy głosy świadków: „Boże! Boh moj!”. Spod farby ukazuje się twarz. Należy ona do postaci, która później zostanie nazwana Woźnicą, a w której rysach niektórzy dopatrują się portretu artysty z Drohobycza.

Przypomina mi się scena z Rzymu Federico Felliniego. Budowniczowie metra dowiercili się do jakiegoś pomieszczenia. Okazuje się ono komnatą pałacu. Widzimy cudowne freski i rzeźby sprzed tysięcy lat. Wszyscy są zachwyceni i poruszeni, ale po chwili kolory bledną, obrazy znikają. Bezpowrotnie!

Wieść o znalezisku roznosi się. Piszą o nim gazety, trąbi radio i telewizja. Do mieszkania państwa Kałużnych, w których komórce odkryto „freski” ciągną pielgrzymki znawców, amatorów, urzędników i dziennikarzy. Wyobrażam sobie te wycieczki. Pewnie podobnie było w Warszawie, gdzie Pablo Picasso w 1948 roku na ścianie mieszkania w nowym bloku namalował węglem warszawską Syrenkę. Lokatorzy znienawidzili malarza i jego dzieło – dosyć mieli niezapowiedzianych odwiedzin wycieczek ze szkół, fabryk i kopalni. Z ulgą kilka lat później zamalowali rysunek.

Gospodarze są w żałobie, na dodatek pan Kałużny leży chory w łóżku. Oficjele co prawda wspominają, że można tu urządzić muzeum i dać im inne mieszkanie, ale czego to urzędnicy nie obiecają... Lokatorzy pewnie z ulgą powitali trzech mężczyzn, którzy w maju zaproponowali im odkupienie malunków. Ponoć za kilkaset dolarów pozbyli się kłopotu. Czy coś im mówiło nazwisko Schulz? Wątpię, bo kiedy wybuchła afera ze zniknięciem obrazów, okazało się, że przedstawiciele władz też za bardzo nie mają pojęcia, kto to był.

Ul. Mickiewicza w Drohobyczu, fot. Emil Majuk Ul. Mickiewicza w Drohobyczu, fot. Emil Majuk

Początkowo myślano, że padły one ofiarą zwykłych złodziei, ale potem okazało się, że odnalazły się w Jerozolimie, w Instytucie Męczenników i Bohaterów Holokaustu Yad Vashem, który oświadczył, że: „właściwym miejscem dla uwiecznienia pamięci artysty żydowskiego Brunona Schulza, zamordowanego przez SS za to, że był Żydem, i upamiętnienia malowideł, które wykonał podczas Holocaustu, jest Yad Vashem”. Nastąpiła konsternacja, niektórzy nie chcieli wierzyć, że powszechnie szanowana instytucja weszła w posiadanie dzieł sztuki w taki sposób. Pojawiły się kategoryczne opinie: kradzież, czyn haniebny, barbarzyński rabunek. Ton komentarzy wyraża ta opinia: „To skandal!!! Co robi rząd Izraela, żeby oddać zagrabione mienie?! Niech ukradną też stodołę z Jedwabnego!”. Autor chyba niezbyt przemyślał to zdanie, szczególnie jeśli zastanowimy się nad statutem ontologicznym tego artefaktu. Miała rację krajanka Schulza – Dora Kacnelson – stwierdzając: „Teraz wszyscy o nim piszą, nawet ci, co nie lubią Żydów, nie lubią Schulza i nie lubią pisać! Taka moda…”. Profesor Jerzy Jarzębski, edytor i badacz prozy autora Sanatorium pod klepsydrą, bez emocji przeanalizował stanowiska Polaków, Ukraińców i Izraelczyków w sprawie „ewakuacji bajkowych postaci” (jak to pięknie ujął autor hasła w ukraińskiej Wikipedii). Wykazał, że każda ze stron widzi tylko część problemu, że wszyscy są pełni ignorancji i arogancji.

Współczesny Drohobycz, fot. Emil Majuk Współczesny Drohobycz, fot. Emil Majuk

Profesor Yehuda Bauer, były dyrektor Instytutu, w rozmowie z Jackiem Żakowskim odpowiedział na sugestię, że instytut powinien zwrócić freski: „Kogo w Drohobyczu te freski obchodzą? […] Dzieła powinny być tam, gdzie ludzi obchodzą, więc dzieła Schulza powinny być w Polsce albo w Izraelu. […] Schulz był ofiarą Holocaustu jako Żyd, dlatego powstało odczucie, że jego spuścizna powinna się znaleźć w instytucji”.

Co prawda Schulz jeszcze w 1936 roku w „Głosie Drohobycko-Borysławskim” ogłosił, że występuje z gminy żydowskiej, ale wbrew temu, co pisze Henryk Grynberg, to nie dlatego, że nie chciał być Żydem, bo przewidywał nadchodzącą Zagładę. Kilkaset lat wcześniej taki argument by zadziałał – w czasie powstania Chmielnickiego kozacy wyrżnęli ponad sto tysięcy Żydów, lecz tym wyznawcom judaizmu, którzy przyjęli prawosławie, darowano życie. Ale w czasach III Rzeszy obowiązywały inne prawa. Schulz pochodził z rodziny zasymilowanej, nie był religijny. Ogłoszenie tak tłumaczy w liście do Romany Halpern: „Moja narzeczona jest katoliczką [...]. Są pewne przyczyny, dla których nie może ona wystąpić z wyznania katolickiego. Ja zaś nie chcę przyjąć chrztu. Dla niej zrobiłem tylko to ustępstwo, że wystąpiłem z gminy żydowskiej”. Zginął, bo był Żydem i to była jego największa wina. Zbrodnia, od której nie było odwołania.

Yad Vashem działał pewnie w dobrej wierze, ale rezultatem było rozdzielenie całości malowideł, zepsucie atmosfery we wzajemnych stosunkach polsko-żydowskich i żydowsko-ukraińskich. Ucierpiała też reputacja zacnej instytucji. Wielką szkodą także, a może przede wszystkim, było wyrwanie malowideł z ich historycznego kontekstu.

Ukraińcy wdrożyli śledztwo, które wkrótce umorzono. Zdjęli pozostałe malowidła i po domalowaniu (sic!) brakujących części stały się one eksponatem w miejscowym muzeum krajoznawczym. W 2007 roku doszło do rozmów władz Ukrainy z przedstawicielami Yad Vashem i w ich wyniku podpisano porozumienie, na mocy którego państwo Izrael uznaje, że „freski” są własnością Ukrainy, która oddaje je w depozyt na dwadzieścia lat. Potem polichromie nie muszą wrócić do Drohobycza – w umowie jest klauzula jej przedłużenia na kolejnych pięć lat.

Czy to już koniec awantury o odnalezione/zaginione/ewakuowane/przywłaszczone obrazy? Wielu ze zwiedzających Jerozolimę trafi też pewnie do Yad Vashem i do Muzeum Sztuki. Byłem tam w zeszłym roku. Ekspozycja dzieł stworzonych w gettach całej Europy, w obozach koncentracyjnych, w ukryciu, na papierze z worków po cemencie i z chleba, którego tak brakowało, jest porażająca. Jest to nie tylko świadectwo tego, że niekoniecznie inter arma silent Musae. To przede wszystkim dowód na to, jak człowiekowi nawet w skrajnie ciężkich warunkach jest potrzebna sztuka. Biedny Bruno ratował się właśnie dzięki swej sztuce, ona dawała ocalenie. Jak się okazało bardzo wątłe, ale to nie sztuka go oszukała.

Współczesny Drohobycz, fot. Emil Majuk Współczesny Drohobycz, fot. Emil Majuk

Ekspozycja poświęcona Schulzowi jest okazała: zgromadzono wielojęzyczne wydania prozy, prace graficzne i feralne „freski”, które poddane zostały konserwacji i zespolone. Podpis głosi, że to depozyt Muzeum Drohobycza. No cóż, pewnie zobaczy je tu więcej ludzi niż w ukraińskim obecnie Drogobiczu. Tak jak więcej widzów zobaczy obraz Jana Matejki Jan III Sobieski pod Wiedniem znajdujący się w Muzeach Watykańskich, niż gdyby wisiał w Sukiennicach. Takie są fakty.

W dzisiejszym świecie, w którym panuje zasada eventu, to właśnie wywiezienie obrazów Schulza do Jerozolimy stało się takim wydarzeniem, które osiągnęło pewien cel. Sposób nie był szlachetny, ale chyba spełniają się słowa Jana Gondowicza: „Międzynarodowe reperkusje tego zdarzenia obiegły świat, prawem niewesołego paradoksu przysparzając zapewnie popularności postaci i dziełu Schulza. Jeśli ktokolwiek zawdzięcza tej sprawie zachwyt osobistego odkrycia tej niezwykłej twórczości – trud utrwalenia przez walczącego o życie artystę owego pożegnalnego gestu nie był do końca daremny”.

Synagoga w Drohobyczu, fot. Daniel Zollinger Synagoga w Drohobyczu, fot. Daniel Zollinger

W Drohobyczu powstało Muzeum Schulza, wmurowano pamiątkową tablicę w miejscu jego śmierci (na chodniku, grobu nie ma, zamiast cmentarza żydowskiego są obecnie bloki), odbywa się coroczny Międzynarodowy Festiwal Schulza. Powoli mieszkańcy zaczynają doceniać artystę, który żył w ich republice marzeń. To bardzo dużo.

 


 

Komentarze 

 
#405 okivgdxmJoelyday
2017-11-22 05:10 | email: dominga@regiopost.top | adres ip: 46.161.9.61
essay help australia help write my essay college essay writing an essay for college
 
 
#404 Самое интересное в мире: исторические факты, интересные фактыzaxvatunet43.
2017-11-22 01:34 | email: lusloh241@chemodanymos.com | adres ip: 193.201.224.32
Портал zaxvatu.net не ставит перед собой целью стать новостным ресурсом, материалы на сайте и в его отдельных категориях публикуется периодически, не заостряя внимания на их новизне, потому ресурс можно охарактеризоват ь как - периодика.
Портал захвату.нет разбит на категории, где размещаются статьи подходящие по смыслу относительно названий самих категорий.
Категория «Недвижимость» наполняется новостями и статьями о недвижимости России, США и всего остального мира. Подкатегория «Дом» содержит всё то, что может относиться к этому понятию, интерьеры домов и многое другое. В подкатегории «Бизнес» добавляются статьи и обзоры финансового характера и все, что касается бизнеса и денег. Подразделу «Стройка» отведена роль пополняться материалами, относящимися как-либо к строительству и изменению в этой сфере.
 
 
#403 2017 в хорошем качестве лучшие новинки киноAndrewsog
2017-11-22 01:03 | email: persikvkusnicnyj1993@gmail.com | adres ip: 146.185.223.41
Привет всем участникам форума! класный у вас сайт!
Зацените, нашёл супер базу кино онлайн в хорошем качестве: самые лучшие исторические фильмы kinofanonline.ru/
Тут: kinofanonline.ru/serialy/ Лучшие сериалы 2017 в хорошем качестве
комедии лучшие 2015
Лучшие ужасы 2017 список Лучшие ужасы 2017 список
Юэн МакГрегор сыграет в 3 сезоне «Фарго» сразу две роли
kinofanonline.ru/.../... В новом трейлере «Изгоя-Один» показали Дарта Вейдера
kinofanonline.ru/.../...
 
 
#402 I just don't know the correct solution, will you help me?:cZerotullop
2017-11-21 18:46 | email: inbox058@glmux.com | adres ip: 209.107.216.182
I'm sorry for off-topic, I am thinking about creating an interesting web-site as a student. May possibly begin with posting interesting information just like"More people are afraid of spiders than death. Amazingly, few people are afraid of Champagne corks even though you are more likely to be killed by one than by a spider."Please let me know if you know where I can find some related information like here

pretoferta.ro/.../...
gypsylife.ru/
 
 
#401 xexsmwbjPamlyday
2017-11-21 18:31 | email: connie@evropost.top | adres ip: 46.161.9.61
live porn webcam free sex chat free adult webcam chat free sex webcam sex webcam live porn cam free erotic chat erotic sex chat essay writing paper writing service paper writing research essays
 
 
#400 make it possible forHaroldwooni
2017-11-21 17:08 | email: inbox067@glmux.com | adres ip: 46.161.9.59
I apologize for off-topic, I'm thinking about making an informative web-site for individuals. Will probably begin with posting interesting information just like"Grapes explode when you put them in the microwave. Go on, try it then"Please let me know if you know where I can find some related info like right here

cheapessays65.fitnell.com/.../...
 
 
#399 ntcsnyenJoelyday
2017-11-21 14:58 | email: golemisd@pochtar.top | adres ip: 46.161.9.61
write college essay help to write an essay help with essay writing college admissions essay help
 
 
#398 You are my only hope bois :-/EdwardSew
2017-11-21 03:10 | email: inbox064@glmux.com | adres ip: 46.161.9.46
I like to get my inspiration from really meaningful phrases said by truly great people like “The unexamined life is not worth living”, do you know where I can find thematic compiltaions of those?

test6.jigsy.com/.../...
 
 
#397 swqfgdtzPamlyday
2017-11-21 02:59 | email: sdoss@mailllc.top | adres ip: 46.161.9.61
live show fuck show fuck show cfnm show argument essays buy essays argumentative essays how to write college essay free webcam sex webcam sex chat webcam sex chat webcam sex chat slut cams slut cams live cams sex free online
 
 
#396 2017 бесплатно лучшие детективыRichardWab
2017-11-21 01:30 | email: ruslangytelyman@gmail.com | adres ip: 146.185.223.167
Привет всем участникам! класный у вас сайт!
Зацените, нашёл супер базу кино онлайн в хорошем качестве: фэнтези фильмы 2015 inspacefilm.ru/
inspacefilm.ru/serialy/ 2017 в хорошем качестве hd лучшие сериалы
Список 2017 лучшие ужасы
Список 2017 лучшие комедии Список 2017 лучшие комедии
inspacefilm.ru/.../... Объявлен актерский состав спин-оффа "Доктора Кто"
Смотреть Стрелки Шарпа / Sharpe's Rifles (1993) онлайн бесплатно
и Тут: inspacefilm.ru/.../...
 
 
#395 oncanmunPamlyday
2017-11-20 16:59 | email: ralfoni@mailllc.top | adres ip: 46.161.9.61
college essay prompts buy case study uk dissertation writing service college admission essay girls chat webcam sex chat rooms girls chat motivate me to do homework dissertation writing paper writing paper writing research writing help with homework books essay writing research writing cash loan lenders online loans online payday advance loan online payday advance loan fast payday loans short term loans direct lenders payday loans direct lenders only short term loans direct lenders cfnm show cfnm show cfnm show cfnm show
 
 
#394 pbscbmmmJoelyday
2017-11-20 15:21 | email: nkellyfamily@mailllc.top | adres ip: 46.161.9.61
payday loans bad credit today payday loans bad credit ok bad credit personal loans reviews payday loans for bad credit uk
 
 
#393 yvfgoevbJoelyday
2017-11-20 12:52 | email: mhardyman@mailllc.top | adres ip: 46.161.9.61
how to writing an essay professional paper writers custom essay writing services reviews essay writing service
 
 
#392 pdzdvcnhJoelyday
2017-11-19 22:03 | email: theresa8442@pochtar.top | adres ip: 46.161.9.61
sex webcam live cams adult webcams webcam sex
 
 
#391 yiyfltxuA Payday Loan
2017-11-18 20:38 | email: margie@regiopost.top | adres ip: 46.161.9.61
fast loans online personal loans quicken quick cash payday loan quick loans
 
 
#390 yobeggsvSpeedy Cash
2017-11-18 15:46 | email: njpruitt@mailllc.top | adres ip: 46.161.9.61
quick personal loans with no credit check quick payday loans of newark quick loans quick loans no credit check
 
 
#389 assistance me with my situationWendellSligh
2017-11-18 07:41 | email: inbox052@glmux.com | adres ip: 81.171.110.133
I truly like to get my inspiration from genuinely significant phrases said by really fantastic people like “There is only one thing a philosopher can be relied upon to do, and that is to contradict other philosophers” , would you know where I'm able to find thematic compiltaions of those people?

jcraiglynch.com/.../...
 
 
#388 dtldugpqWrite My Essay Cheap
2017-11-18 01:27 | email: rs12342@evropost.top | adres ip: 46.161.9.61
buy essays online order essay buying essays online essay buying
 
 
#387 Content Spinning en anglais et françaisContent Spinning
2017-11-17 14:13 | email: contentspinning@contacterpro.com | adres ip: 212.83.157.140
Spinner du contenu rend réalisable le fait d'automatiser la génération de contenus unique de manière aisée. cette astuce consiste à paraphraser du texte déjà existant, permettant de gagner du temps efficacement. Il existe plusieurs logiciels et outils de spinning mais aucun ne permet d’effectuer des textes de bonne qualité sans perdre trop d'implication. Avec Content-spinning. fr, vous pouvez enfin automatiser la création de vos master-spins !
 
 
#386 mfagtvafJoelyday
2017-11-17 08:35 | email: wendy@evropost.top | adres ip: 46.161.9.61
quick loans in pa quick loan shop quick loans loans quicken
 
 
#385 oebnthblAssignment Helper
2017-11-17 05:28 | email: ispaniko1964@mailllc.top | adres ip: 46.161.9.61
buy an essay for college buy essays buy essays online buy essay
 
 
#384 smssjuqeJoelyday
2017-11-17 00:53 | email: 1cruxansata@mailllc.top | adres ip: 46.161.9.61
bad credit payday loans online payday loans for bad credit payday loans for bad credit emergency loan no credit check
 
 
#383 vwhzhpcsAssignment Helper
2017-11-16 19:39 | email: georgetta@regiopost.top | adres ip: 46.161.9.61
buy college essays college essay college essay prompts college essays help
 
 
#382 Hello!VevoZZkah
2017-11-16 19:06 | email: inbox056@glmux.com | adres ip: 81.171.107.120
On this problem have already been answered a lot of times.
Be careful and do not flood
here is the website envirocleaningsupplies.com/.../
 
 
#381 kzbsjjfFrankDus
2017-11-16 18:14 | email: xdoe54344@first.baburn.com | adres ip: 195.22.126.23
cguryew

www.scarpedacalcioadidasmessi.it/.../
www.mujerzapatosaltos.es/.../
www.neva-doncaster.co.uk/.../
www.sky8.es/.../
www.pumaskotilbud.dk/.../

Adidas Stan Smith Navy
Oakley Straight Jacket Polarised Sunglasses
Zapatillas Nike Air Max 2017 Mujer
Nike Free Garçon
Adidas Neo Racer
 
 
#380 СериалыbnfjwsPaf
2017-11-16 14:25 | email: boronkovko@yandex.ru | adres ip: 89.28.24.190
life
at
run
spirit
to-morrow
girl
bed
au
turning
reply
calling
case
clothes
worse
didn't
fear
knows
wouldn't
ms
duty
held
turn
forth
need
broke
get
pride
king
bit
sz
because
says
number
mother
presently
ae
come
six
expect
corner
caught
appearance
lc
spot
follow
thousand
again
iq
rw
next
aunt
changed
along
ad
expression
evil
half
meant
front
happened
piece
as
spoke
mw
to-morrow
steps
death
my
born
fixed
acquaintance
ly
sea
fond
bb
um
power
miserable
km
coming
leave
private
sit
few
do
never
thee
opened
boy
ad
 
 
#379 Лучшие фантастика 2017 бесплатноJosephflori
2017-11-16 13:21 | email: piterjivi2017@gmail.com | adres ip: 134.249.88.211
Привет всем участникам форума! класный у вас сайт!
Нашел интересную базу кино: Лучшая фантастика рейтинг: kinofly.net/
Тут: kinofly.net/.../... Брайан Крэнстон напишет книгу мемуаров про «Во все тяжкие»
Здесь: Гильдия продюсеров США наградит студию Industrial Light & Magic : kinofly.net/.../...
Здесь: kinofly.net/.../...
Здесь: kinofly.net/fantastika/ Лучшая фантастика список 2017
Здесь: Новинки 2017 лучшая фантастика : kinofly.net/fantastika/
Тут: Лучшие триллеры 2017 в хорошем качестве : kinofly.net/triller/ Лучшие триллеры 2017 в хорошем качестве
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

BLIZA Nr 3 (30) 2017

ADAPTACJE

Drodzy Czytelnicy!

Na co dzień nie uświadamiamy sobie, jak ważną rolę odgrywa i jak wszechobecna jest adaptacja. To nie tylko mniej lub bardziej skomplikowane próby przetworzenia choćby literatury na spektakl, film czy serial, to wszelkie usiłowania opowiedzenia jednej formy przez drugą, także odzwierciedlenia w kompozycji ogrodu elementów Wszechświata czy wprowadzenia pluszowego misia w możliwie wiele sfer ludzkiego życia, gdy adaptacja dotyczy kultury pop. I o tym także piszą nasi autorzy.
Adaptacja wymaga finezji, wyczucia i talentu tłumacza. Rozumienia pierwszego języka i umiejętności wyrażania się w drugim. Adaptujący ma do dyspozycji kilka filozofii i wiele możliwości. Musi wybierać i potwierdzać swój wybór, udaje się to różnie, a rezultaty działań oceniają eksperci i publiczność.
My także pochyliliśmy się nad różnymi formami tej sztuki. Oprócz współpracujących z nami krytyków i recenzentów w numerze opowiadają o nich także sami twórcy, wybitni pisarze, filmowcy, plastycy.
Wewnątrz dołączamy także nawiązujący odważnie do tematu arkusz plastyczny Jacka Kornackiego ze współpracującej z nami Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku.
Śmiało możemy więc życzyć nie tylko ciekawej lektury, ale i uczty wizualnej.

Adam Kamiński

Więcej...